Wola Ojca

„Kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem siostrą i matką…” Mk 3, 35

Widzę dziś wyraźnie to, jak bardzo odchodzę od fundamentalnej kwestii w wypełnianiu woli Ojca. Znów małymi krokami, sukcesywnie odchodzę od mojej tożsamości dziecka, od życia córki Króla, którym przecież obdarza mnie Ojciec.

Pozwoliłam się znowu okłamać. Okłamać wrogowi, któremu najbardziej zależy na tym, abym nie wiedziała, kim jestem i abym z pochyloną głową przyjęła perspektywę byle-jakiego-życia.

Wzrok skierowany w podłogę. Kolejne dni przeżywane tak, aby tylko nikomu nie wchodzić w drogę i nie przeszkadzać. Myśli kłębiące się w głowie, mówiące mi, że gdy tylko trochę schudnę, zapuszczę włosy, ogarnę swoje studia, napiszę zadowalającą pracę magisterską, dobrze wypełnię swoje obowiązki, to jakoś zasłużę i zapracuję sobie na dobre życie. Wypatrywanie uznania i podziwu w oczach innych, aby gdy tylko pojawi się jakikolwiek mniej przychylny komentarz móc się schować z wielkim rozczarowaniem i chęcią zapadnięcia się pod ziemię.

Całe szczęście, że dość szybko złapałam w swojej głowie te myśli. Dziś przychodzę z nimi do mojego Taty, który nieustannie przypomina mi w swoim Słowie:

„Ukochałem cię odwieczną miłością,
dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość.
Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana.” Jer 31, 3-4

„I stał się dla nich wybawicielem
w każdym ich ucisku.
To nie jakiś wysłannik lub anioł,
lecz Jego oblicze ich wybawiło.
W miłości swej i łaskawości
On sam ich wykupił.
On wziął ich na siebie i nosił
przez wszystkie dni przeszłości.” Jer 63, 8-9

„Nie lękaj się, bo cię wykupiłem,
wezwałem cię po imieniu; tyś moim!
Ponieważ drogi jesteś w moich oczach,
nabrałeś wartości i Ja cię miłuję.” Iz 43, 1. 4

Słowo Boga ma moc!
Z jakimikolwiek słowami, myślami czy wspomnieniami dziś toczysz walkę, nie jesteś w tym sam – Bóg chce walczyć ramię w ramię z Tobą. Jesteś Jego umiłowanym dzieckiem – nie musisz się zgadać na byle jakie albo „jako-takie” życie.

K.